Antybiotykooporność – naprawdę nie można już leczyć pewnych infekcji?
179 wyświetleń
2 odpowiedzi
J
Czytałam o bakteriach NDM i MRSA i trochę mnie to przeraziło. Jak to jest naprawdę – czy są już przypadki gdzie dosłownie żaden antybiotyk nie działa? I co wtedy robią lekarze, zostawiają pacjenta bez leczenia? Wiem że temat jest poważny ale w mediach wszystko jest albo zbagatelizowane albo katastroficzne i ciężko znaleźć rzetelną odpowiedź.
A
Tak, przypadki pan-oporności – gdzie dosłownie żaden zarejestrowany antybiotyk nie działa – zdarzają się, choć nadal są rzadkie. W takiej sytuacji lekarze nie zostawiają pacjenta bez niczego: sięgają po antybiotyki wycofane z użytku ze względu na toksyczność (np. kolistyna), łączą kilka preparatów w niekonwencjonalnych schematach, albo stosują eksperymentalnie fagoterapię – bakteriofagi, czyli wirusy atakujące bakterie. NDM to enzym rozkładający antybiotyki beta-laktamowe, a MRSA to oporność na metycylinę, więc to dwie różne kategorie problemu, choć media często wrzucają je do jednego worka.
M
Ciekawi mnie właśnie ten wątek z fagoterapią – czy to jest realnie dostępne w Polsce w sytuacji kryzysowej, czy tylko teoria? Bo słyszałam, że Instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej we Wrocławiu to robi, ale nie wiem na jakich zasadach i czy chodzi o zwykłych pacjentów szpitalnych, czy tylko o jakieś wyselekcjonowane przypadki.
Zaloguj się, aby brać udział w dyskusji.